W związku ze zmianą instrukcji użytkowania przyrządu Shunt pojawił się problem prawny związany z jego użytkowaniem.

Na początku należy rozróżnić dwie rzeczy: aspekt funkcjonalny i aspekt prawny. Ten pierwszy raczej nie podlega żadnej dyskusji i nie chcę tu udowadniać, że jest to zły przyrząd, bo takim nie jest. Ważniejszy w tym wszystkim jest aspekt prawny, który dla mnie jako instruktora taternictwa jaskiniowego jest szczególnie ważny podczas prowadzenia szkoleń, ale także podczas działalności sportowej.

Firma „Usługi Wysokościowe Szkolenia Janusz Rutka” zadała pytanie do przedstawiciela Petzl w Polsce firmy AMC.

1.       Czy dopuszcza się, jest dozwolone stosowanie sznureczka dowiązanego do Shunta w celu trzymania za niego w czasie użytkowania, zjazdu ( nie ma rysunku zakazującego, praktyka często spotykana).
2.       Czy dopuszcza się, jest dozwolone stosowanie Shunta wpiętego nad przyrządem zjazdowym, lonż z liny dynamicznej, zjazd na rolce SIMPLE – lekki przyrząd zjazdowy ( nie ma rysunku zakazującego, praktyka często spotykana)

I co na to dystrybutor?

1.       Shunt nie jest już certyfikowany jako przyrząd zaciskowy. Teraz Petzl traktuje go tylko jako akcesorium (back-up) do autoasekuracji podczas zjazdu na linach pojedynczych lub podwójnych
2.       Shunt nie może być używany ze sznureczkiem. Będąc „back-upem” do zjazdu – nie ma powodu używania sznureczka,
3.       Shunta należy używać pod przyrządem zjazdowym.

Firma nie ponosi odpowiedzialności prawnej za jakiekolwiek zastosowanie w/w przyrządu przez użytkownika inne niż przedstawione w instrukcji jako poprawne. Rozumiem w pełni „problemy” jakie stwarza to dla wielu polskich użytkowników, mogę podpowiedzieć jedynie następujące rozwiązanie.

Organizacje (…) muszą same wydać zalecenia dotyczące zastosowania Shunt jako przyrządu autoasekuracyjnego podczas zjazdu. Decyzja taka może być motywowana długoletnim stosowaniem tej techniki w trakcie działań. Niestety wiąże się to z wzięciem pełnej odpowiedzialności przez organizację za takie właśnie zastosowanie.

Co do stosowania sznureczka to sprawa w środowisku jaskiniowym była już dawno wyjaśniona i używanie sznureczka zostało zabronione podczas szkolenia. W działalności sportowej wiele osób dalej używało takiego zabezpieczenia, niestety nikt nie mógł wymusić na użytkowniku zaprzestania takiego użytkowania. Ale czy na pewno nikt? Dojdziemy do tego w dalszej części artykułu.

Problem jaki jest obecnie to to, że Shunt nie jest certyfikowany z żadną normą. Czy to jest problem? I tak, i nie. Normy zostały po to stworzone, żeby producenci a przede wszystkim konsumenci mogli mieć pewność że jeśli coś jest certyfikowane tzn. że zapewnia jakieś bezpieczeństwo. Oczywiście można powiedzieć, że takie badanie jest w warunkach laboratoryjnych i ni jak ma się do rzeczywistości. Ale dzięki temu mamy pewność, że karabinki wytrzymują np. minimum 20 kN a lina typu A 22 kN. Gdyby nie normy to producent mógłby nam dać karabinek o wytrzymałości 14 kN – nie utrzyma nas?

Ważniejszy jest punkt 3 odpowiedzi, że Shunta należy używać pod przyrządem zjazdowym a jak wszyscy wiemy używamy go zgoła inaczej, nad przyrządem zjazdowym. Czyli niezgodnie z instrukcją obsługi.

Jakie to ma skutki prawne dla instruktora taternictwa jaskiniowego, który prowadzi szkolenie? Jeśli dojdzie do wypadku każdy kursant może na drodze powództwa cywilnego pozwać instruktora o odszkodowanie za poniesiony uszczerbek na zdrowi. Jestem przekonany, że poszkodowany w obliczu bycia „biednym” kaleką (ale zachowa się w porządku do instruktora) lub „bogatym” kaleką (tu wystąpi na drogę sądową) wybierze raczej drugie wyjście. Oczywiście to jaka będzie decyzja sądu to będzie zależało od wielu rzeczy np. opinii biegłego. Nie mniej czy biegły nie powinien wiedzieć, że takie użytkowanie Shunta jest nie zgodne z instrukcją? Jeśli wyda opinię, że w sumie to on nie widzi problemu to czy jest na tyle kompetentny, aby kwestionować instrukcję obsługi? Jakie stoją za tym argumenty? Bo historycznie używaliśmy tego przyrządu wiele lat? Tak samo wiele lat poruszaliśmy się na dwóch linach a jednak ewolucja sprzętowa pozwoliła nam na przejście na jedną linę. Takich za i przeciw jest bardzo wiele.

Oczywiście przedstawiciel Petzl dał nam podpowiedź jak można wyjść z tego impasu. Organizacja jaką jest Polski Związek Alpinizmu może wydać oświadczenie, że bierze pełną odpowiedzialność za użytkowanie Shunta w dotychczasowy sposób. Tylko co w razie wypadku? PZA staje się stroną sporu i grozi jej wypłata ewentualnego odszkodowania?

Kolejna rzecz czy takie oświadczenie dotyczyłyby tylko szkolenia czy także działalności sportowej? Niby dlaczego tylko działalności szkoleniowej skoro powinniśmy szkolić tak jak przyjdzie nam działać. Ale tu znów PZA narażałoby się na kolejne potencjalne sprawy sądowe, bo wypadki się zdarzają.

I tu dochodzimy do działalności sportowej. Czy będąc kierownikiem wyjścia jaskiniowego powinien zabronić współtowarzyszom używania Shunta podczas akcji sportowej? Jeśli nic się nie stanie to nie ma problemu, ale co jeśli wydarzy się wypadek. Jako kierownik wyjścia ponoszę odpowiedzialność za przebieg akcji, czyli odpowiadam za jej przebieg i przede wszystkim za bezpieczeństwo wszystkich uczestników. I tu wracamy do sprawy sznureczka – na etapie przygotowania do akcji jaskiniowej jest czas na weryfikację sprzętu uczestników. Czy pozwolimy komuś iść na dużą akcję, kto ma przetartą uprząż, „wyjechane” rolki, że półśruby nie ma? Oczywiście nie jeśli jesteśmy świadomymi grotołazami i świadomym kierownikiem wyjścia.

Czyli co dalej z Shuntem? Używać czy nie? Mając tą wiedzą i taką odpowiedź firmy Petzl możemy używać Shunta zgodnie z instrukcją. Niestety wymusza to na nas zamianę przyrządów: rolka Simple jako górny przyrząd, Shunt jako dolny i wtedy wszystko jej w porządku. W przypadku użytkowania niezgodnie z instrukcją narażamy się na proces i odszkodowanie?

Jest jeszcze PZA, które może wydać oświadczenie w tej kwesti. Jednak do tego czasu, jeśli jesteśmy świadomymi grotołazami i instruktorami, powinniśmy zrezygnować ze szkolenia w obecnej konfiguracji Simple + Shunt.

PS. Powyższy tekst jest moją interpretacją i wiem, że wiele osób się z nim nie zgodzi. Bezpieczeństwo prawne jest dla mnie ważne i dlatego tak 0/1 pochodzę do tej kwestii.

PS2. Dziękuję Januszowi za zwrócenie się do AMC z pytaniami, które dotyczą naszego bezpieczeństwa prawnego.

Data powstania artykułu: 25 lutego 2020